# Pisanie jako czynność autoteliczna Choć słyszałem to z jego ust już wcześniej, czytałem też "Po piśmie[1]", to jednak dopiero wysłuchanie tego[2] panelu z Jackiem Dukajem[3] zainspirowało mnie, żeby coś napisać. => https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4883598/po-pismie 1: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4883598/po-pismie => https://www.youtube.com/watch?v=iwYrwxGSAsw 2: https://www.youtube.com/watch?v=iwYrwxGSAsw => https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Dukaj 3: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Dukaj ## Autoteliczność Choć szukając objaśnienia tego trudnego słowa, którym posłużył się Dukaj, można znaleźć np. takie[4] dla poezji, którego, przyznam się, nie zrozumiałem, to wydaje mi się, że chodziło mu raczej o coś w tym stylu[5]. Pisanie jako wartość sama w sobie. => https://pl.wikipedia.org/wiki/Autoteliczność 4: https://pl.wikipedia.org/wiki/Autoteliczność => https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartości_autoteliczne 5: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartości_autoteliczne Kiedyś, dawno temu, również istniała taka dziedzina sztuki: pamiętniki. Przecież napisano ich znacznie więcej, niż potem wydano. Dla ludzkości udostępniono nieliczne egzemplarze, wyróżniające się jakimiś istotnymi cechami; czy to wartością kronikarską (Pamiętniki[6] Jana Chryzostoma Paska), czy to osobą autora (np. "Dziennik[7]" Sławomira Mrożka), czy okolicznościami, w jakich powstawały (np. pamiętnik Anny Frank[8]). Nie wszystkie były czysto autoteliczne, ale czasem ciężko rozsądzić. => https://pl.wikipedia.org/wiki/Pamiętniki 6: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pamiętniki => https://lubimyczytac.pl/ksiazka/72243/dziennik-tom-1-1962-1969 7: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/72243/dziennik-tom-1-1962-1969 => https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziennik_Anne_Frank 8: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziennik_Anne_Frank Podobnie może być w moim przypadku. Gdybym tylko sobie a muzom pisał, to po co miałbym to publikować w necie? Autoteliczność mojego pisania wynika z faktu, że nikt, lubo mało kto to czyta. Ale od samego początku umieściłem w kodzie strony odsyłacze do gugle analityks, bo byłem ciekaw, czy mam jakiś czytelników. No i mam. W ostatnim miesiącu nawet z 50 odbiorców. Tylko zupełnie nie pojmuję, dlaczego siedzą w Chinach, ewentualnie w USA? Uzasadnionym przypuszczeniem zatem będzie, że są to jakieś automaty indeksujące zawartość Internetu. Co za radość. Piszę dla naszych przyszłych władców, którym niniejszym składam uniżone wyrazy najgłębszego poszanowania. Z różnych przyczyn można pisać sobie a muzom. Najszlachetniejszą wydaje się sztuka samodoskonalenia: uczyć się porządkować myśli, kultywować dyscyplinę pojmowania i pracy. Można to robić, aby w jakiś sposób oswajać i porządkować wrażenia z minionego okresu, dystansować się od emocji przeżywanych i otrzymanych. Można pisać "do szuflady" z intencją doskonalenia umiejętności pisania. Jako przygotowanie do "wyjścia na świat". Niektórzy wskazują, że ta metoda słabo działa - dopiero opinia zewnętrzna, innych osób, może nam wskazać, gdzie popełniamy błędy, które sprawiają, że nikt nie chce nas czytać. I tu docieramy do problemu, który Dukaj również wskazał: dziś wielu chce pisać, niewielu chce czytać. Wniosek jest prosty: skoro wiele tekstów nie może się doczekać zewnętrznej opinii, mają niewielki wkład w doskonalenie sztuki, a autorzy nie mają impulsu, by rzetelnie podchodzić do procesu twórczego (z jakiejkolwiek dziedziny by ten tekst nie był). 📅 2024-11-01 => ./index.gmi ↩ Index (Strona główna) => ./category/z-poziomu-podlogi.gmi 📁 Z poziomu podłogi => ./tag/zpodlogi.gmi #Zpodlogi => ./tag/polityka.gmi #polityka